Tak bez powodu
Inaczej niż chcesz
W drugą stronę los każe Ci iść

Miłość znajduje Cię sama to wiesz
Gdy prawdziwa jak zielony liść

I tak co dnia
Za grosz, za oczu twych blask
Śpiewasz bo żyjesz
Żyjesz bo śpiewasz
Kochając marny ten świat

Mówisz inaczej
Inaczej jest
Niemożliwe jest matką twych snów
Pragnij gdy pragnąć potrzeba jest
By zobaczyć, obudzić się znów

I tak co dnia
Za grosz, za oczu twych blask
Śpiewasz bo żyjesz
Żyjesz bo śpiewasz
Kochając cały ten świat



Tłum się śmiał, kopułę cyrku wzdymał śmiech,

Tańczył klaun, po linie chwiejnym krokiem szedł
Stary klaun, pomalowana szminką twarz.
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
Pomiędzy niebem a areną człowiek szedł.
Podarta czapka, wielkie buty, śmieszny klaun...
I nikt nie wiedział, że się bał.
Jak co dzień szalał cyrk...

Klaun się chwiał, falami z dołu płynął śmiech.
Wiruje cyrk i lina gdzie, aż w dół popłynął barwny ptak...
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
I tylko lina jeszcze drży i tylko lina jeszcze drży...
To twój życiowy numer był i ryczy śmiechem cyrk.

Tłum się śmiał,
Tak to życiowy numer był,
Tak to życiowy numer był...